Walka z pijaństwem w renesansowym Krakowie

Niedawno zakończyły się Targi Książki w Krakowie. W tej największej księgarni w Polsce kupić można różne cuda – niekiedy związane z winem. Mnie udało się kupić nieużywaną książkę, wydrukowaną w czasach gdy Polską rządził niesławnej pamięci Bolesław Bierut (wciąż chyba nakład nie został wyczerpany, ileż tego wydrukowano?!). Książka mimo upływu czasu okazała się jednak bardzo interesująca, ponieważ dotykała problemu kulturalnego spożycia trunków w Krakowie w dobie renesansu. Zatem chciałbym podzielić się najciekawszymi faktami i garścią refleksji na bazie tej lektury.

Kultura związana z winem nie może ominąć problemu pijaństwa. Jest ono przecież emanacją ciemnej strony ludzkiej duszy,  potencjalnie czai się w każdym człowieku. Z tego też względu kultura miała ogromne znaczenie – miała utemperować zwierzęce popędy i nadać im ludzkiego wymiaru. Innymi słowy kultura wina była zespołem metod pozwalających na to, by człowiek okiełznał swą słabość i potrafił dobrze korzystać z daru, jakim jest wino.

W dobie renesansu, wraz z odrzucaniem średniowiecznego modelu życia, zwrócono uwagę na człowieka i wartości witalne. Wino stało się zarówno towarzyszem dysput filozoficznych, jak i wszelakich innych sytuacji dialogicznych. Wino choć stało się częścią kultury, a problem użycia trunków wkroczył w nowy etap.

Średniowieczny Kraków, zasiedlony przez kolonistów niemieckich, pozostawał w większości pod wpływem kultury piwnej ze wszystkimi tego konsekwencjami – dość przypomnieć, że na niewielkim obszarze ul. św. Marka, obok szpitala św. Ducha i w ul. św. Krzyża działało przeszło 25 browarów. Wino było obecne w Krakowie, nie tylko z własnej produkcji:

[…] było ono ważnym przedmiotem handlu Krakowa, w którym krzyżowały się drogi handlowe ze Wschodu i Zachodu, z Północy i Południa.

W związku z tym w Krakowie można było znaleźć ogromną jak na owe czasy różnorodność win:

Przywożono  do Krakowa wino w najrozmaitszych rodzajach: węgierskie, czeskie i morawskie, dalej reńskie i francuskie, z włoskich win rivola („rowle”), muskatelę i małmazję. Potem przywożono także wina hiszpańskie (romania) i dalmatyńskie [s. 7].

Wzrost popularności wina w Polsce według Bogatyńskiego wiązała się z wydarzeniami politycznymi po śmierci Kazimierza Wielkiego. Polska dostała się wówczas w sferę wpływów węgierskich, co zaowocowało również wzrostem zainteresowania winami. To właśnie podczas rządów Elżbiety a później za czasów Jadwigi i Jagiełły rozpoczęła się moda na picie węgrzyna.

I nie pomylimy się mówiąc, że wtedy nurt życia dworskiego łączył się z nurtem życia mieszczan krakowskich i z nieodłączną daniną Bakchusowi(sic!).

Rada miejska już w średniowieczu dbała swymi rozporządzeniami o to, aby spożywanie alkoholu nie zagrażało ładowi publicznemu – zakazano w wilkierzach z XIV i XV wieku pod karą grzywny szynkowania w niedziele i święta piwa, win i miodów. Ograniczano w XIV w. również zbytek w ubiorach i jedzeniu.

W okresie renesansu Kraków stał się również europejskim centrum dyplomacji, bujnie rozwijało się wówczas życie w mieście. Dużą rolę odgrywali Węgrzy, którzy studiowali w Krakowie oraz Włosi. Pijaństwo stawało się problemem społecznym – pojawiły się wówczas pierwsze publikacje walczące z tym nałogiem.

Stanisław ze Skarbimierza (fot. P. Staniszewski, http://www.24ikp.pl)

Pierwsze interesujące uwagi odnajdujemy jeszcze u schyłku średniowiecza –  o umiarkowaniu pisał scholastyczny filozof Stanisławowi ze Skarbimierza. Zwracał on uwagę na negatywny wpływ nałogów na skrócenie życia ludzkiego i ostrzegał studentów przed pijaństwem.

Później temat gościł o wiele częściej w literaturze. Warto tu wspomnieć publikację  ks. Józefa  Wereszczyńskiego (późniejszego biskupa kijowskiego) o znamiennym tytule:

Niepomiernym moczygębom, a omierzłym wydmikuflom świata tego, do prawdziwego obaczenia, a zbytków swoich pohamowania.
Z pisma świętego, i z rozmaitych autorów zebrane i wydane
przez księdza Józefa Wereszczyńskiego z Wereszczyna
z przejrzenia bożego opata sieciechowskiego.

Warto zauważyć, że chrześcijańskie moralizatorstwo stało się największym przeciwnikiem pijaństwa, tak zresztą jest do dnia dzisiejszego.

W renesansie również pisarze – w tym znani każdemu Rej i Kochanowski – zwracali uwagę na zgubne skutki nadużywania alkoholu. Widać więc, że od XV wieku kształtowano w Polsce wokół spożycia alkoholu kulturę, choć wysiłki w okiełznaniu nadmiernego spożycia, choć  nieustannie ponawiane, nie przynosiły wyraźniejszej poprawy.

Pod Murzynami (Wikipedia)

Przyjrzyjmy się jeszcze danym o spożyciu wina zawartym na łamach wspomnianej książeczki. W pierwszej połowie XVI w. dochody miasta związane z podatkami od trunków (podatek od trunków, od składu win i ich rozwożenia) stanowiło 25-30% dochodów całego budżetu. W Krakowie żacy ulubili sobie kilka miejsc (niestety głównie piwiarni – ta tradycja zresztą przetrwała do dzisiaj). Z winiarni wymieniane były trzy: Ziemianina przy ul. Szpitalnej (1537), „Pod Murzyny” przy ul. Floriańskiej 1 oraz winiarnia Jana Medyka przy ul. Wiślnej, szczególnie często uczęszczana przez studentów węgierskich w I poł. XVI wieku.

Na tym kończymy garść uwag o walce z pijaństwem w dawnym Krakowie w ujęciu Bogatyńskiego. Do tematu powrócimy jeszcze w przyszłości.

Post scriptum

Nie sposób oprzeć się temu, aby nie przytoczyć tu wstępu o „najwspanialszym” z systemów, którego ponury cień rzuca się na tę uroczą rozprawkę historyczną.

I jeszcze jedna rzecz – w państwie totalitarystycznym wszystko musiało być podporządkowane ideologii. Stąd pijaństwo miało również swój wydźwięk ideologiczny.

Pozostaje jedynie zadać przewrotne pytanie, dlaczego sprawiedliwość społeczna i socjalistyczne stosunki społeczne zupełnie nie poradziły sobie z pijaństwem? No i po co przy okazji zniszczono winną kulturę?!

Dlaczego ludzie uparcie nie chcieli wybierać „szczęśliwego jutra” pod czerwonym sztandarem?

Advertisements

3 thoughts on “Walka z pijaństwem w renesansowym Krakowie

  1. Ciekawy zakup! W końcówce lat dziewięćdziesiątych w księgarni akademickiej na ul. Św. Anny można było jeszcze kupić wydawnictwa UJ drukowane z okazji jubileuszu uczelni w roku… 1900, np. akta rektorskie z XV i XVI wieku. Trafiały na półkę księgarni prosto z magazynów w Collegium Novum gdzie pewnie leżały od przywiezienia z drukarni. Takie rzeczy zdarzają się chyba tylko w Krakowie. Kto sprzedawał tę Walkę z pijaństwem – Towarzystwo?

    • Rzeczywiście, magazyny niektórych krakowskich instytucji naukowych to niezwykłe zjawisko. Odnośnie rzeczonej książki – sprzedawała je „Agencja Promocji Książki Naukowej Pro-Scientia”, która – jak udało mi się dowiedzieć – sprzedaje różne rzeczy z magazynów PAU i innych krakowskich instytucji i wydawnictw naukowych. Swoją drogą dotarcie do tej informacji zajęło mi prawie pół roku (szukałem pewnych książek wydawanych przez PAU, kiedyś były po prostu w księgarni Ossolineum przy ul. św. Marka, ale kilka lat temu księgarnia upadła). Targi okazały się niezwykle pomocne aby znaleźć kontakt – bardzo dobre ukrycie oferty w Internecie, to też kolejny fenomen krakowskiego świata naukowego (dla wielu osób wciąż chyba ostatnią rzeczą, jaką można zrobić z książką, to sprzedać ją).
      Dzięki otrzymanej podczas Targów wizytówce udało mi się namierzyć nawet stronę dystrybutora, a nawet wspomnianą książkę, chętnie się więc podzielę informacją: http://www.dlanauki.pl/item.php?id=4552__Walka%20z%20pija%F1stwem%20w%20renesansowym%20Krakowie%20%28fragmnet%20%BFycia%20obyczajowego%20Krakowa%20w%20dawnych%20wiekach%29
      Zła wiadomość, książka jest o 75% droższa niż na targach 😉
      Nic tylko kupować, bo podczas Targów rozchodziła się jak ciepłe bułeczki! Budziła największe zainteresowanie pośród odwiedzających to stoisko. Strasznie mnie ciekawi, ile egzemplarzy jeszcze zostało, ale zapomniałem o to zapytać w całym zamieszaniu podczas Targów.
      I jeszcze jedna ciekawostka – ludzie byli zdezorientowani tym, co mają w ręku i słyszałem pytania o to, czy to jest rzeczywiście dobrze zrobiony reprint… Urocze, nieprawdaż?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s