Węgierskie „szampany” powracają!

Każde dziecko wie, że winiarze z Szampanii skrzętnie pilnują, aby tylko ich wina musujące nazywać szampanami. Język polski ciągle jednak uparcie stosuje nazwę „szampan” jako synonim wina musującego („musiaki” jeszcze się powszechnie nie przyjęły). Nie powinno nas to dziwić, bo dzieje się tak co najmniej od XIX wieku.

Wina szampańskie miały od wieków nad Wisłą wielu wielbicieli. Stąd drogie wina z Szampanii próbowano zastępować odpowiednikami z innych regionów. Na polskie stoły trafiały więc zarówno krymskie, jak i węgierskie szampany. Pierwszą wzmiankę o węgierskich „szampanach”, czyli winach musujących (pezsgő bor) udało mi się znaleźć w roku 1834. Co ciekawe, te ostatnie – od ostatnich lat XIX wieku gościły regularnie na polskich stołach, choć jakość win i ilość spożycia ulegały dużym zmianom.

Węgierskie wina musujące zdobyły popularność na południu Polski. Oczywiście historia madziarskiego wina musującego związana jest z postacią Józefa Törleya, który dzięki pomocy francuskiego specjalisty Louisa François uruchomił w Budafoku (dziś część Budapesztu) produkcję. Co ciekawe, gdy drogi dwóch winiarzy rozeszły się i każdy zaczął wytwarzać wina pod własną marką, zainteresowanie tymi winami podzieliło się między dwa najważniejsze miasta ówczesnej Galicji: Kraków pokochał szampany Louisa François a Lwów – szampany Józefa Törleya.

W Krakowie…

Węgierskiego szampana znaleźć można było na początku XX wieku w składzie win na rogu ulicy Jagiellońskiej i Szewskiej.

Francois-Głos_Narodu_1900_262_winietaFrancois-Głos_Narodu_1900_262_s_7

I nieco późniejszy anons:

Francois-Głos_Narodu-1902_054_winieta  Francois-Głos_Narodu-1902_054_s_7a

interesujący nas fragment bogatej oferty…Francois-Głos_Narodu-1902_054_s_7b

Co ciekawe, mamy tu przeszło stuletnią wzmiankę o winie różowym!

I we Lwowie…

Kluczową rolę w imporcie węgierskiego „szampana” odgrywali dwaj lwowscy kupcy: Władysław Kessler i Ludwik Stadtmüller. Zmasowana akcja promocyjna przypadła na pierwszą dekadę XX wieku, czyli na najbardziej dla nas złote lata Belle epoque.

Kessler-Słowo_Polskie_1906_198_winieta

Kessler-Słowo_Polskie_1906_198_s_4

Powyższy anons przynosi dwie interesujące informacje. Po pierwsze, wyobrażenie butelek wina szampańskiego Törleya z ładnie kaligrafowaną nazwą Talizman (produkowaną do dziś) oraz nazwą wzgórza Promontor. Porównanie z oryginałem pozwala docenić kunszt lwowskich litografów.

Torley-etykieta

A oto oryginalna etykieta (c) vatera.hu

Po drugie, mamy informację, że Kessler był reprezentantem firmy na tereny Galicji i Bukowiny. Wydaje się, że przedsięwzięcie nie było zbyt udane, bo mamy niewiele informacji o firmie Kesslera, a w spisie z roku 1913 nie ma już wzmianki.

Inaczej rzecz się miała z drugą, zasłużoną dla lwowskiego winiarstwa firmą Stadtmüllera, którą wykończyli dopiero w czasie II wojny światowej sowieci (w 1920 r. na szczęście nie udało im się wejść do Lwowa). Anonse tej firmy był bardzo charakterystyczne: zajmowały całą szerokość strony i rzadko się zmieniały, za to często gościły na łamach lwowskich dzienników. Oto kilka próbek związanych z węgierskimi szampanami.

Stadtmuller-Dziennik_Polski_1902_327_winieta Stadtmuller-Dziennik_Polski_1904_569_s_4Stadtmuller-Dziennik_Polski_1902_327_s_4

Stadtmuller-Słowo_Polskie_1900_003_winietaStadtmuller-Słowo_Polskie_1900_003_s_4

Ostatni anons przynosi nie tylko jedną z najwcześniejszych wzmianek o winach Törleya we Lwowie (to jeszcze XIX wiek). Jako ciekawostkę – zupełnie nie związaną z winami – dodam, że L. Stadtmüller oraz wydawca Słowa Polskiego inż. Wacław Wolski po dwudziestu latach staną po jednej stronie barykady… w sporach wokół teorii względności. To właśnie fenomen przedwojennego Lwowa!

A teraz rzućmy okiem na kilka reklam wspomnianego wina „Talisman sec”. Niestety nie udało mi się znaleźć innych polskich reklam dorównujących węgierskim, nie wykluczone jednak że węgierskie wersje po prostu docierały i do Krakowa i do Lwowa, wszak była to zmurszała, ale jeszcze w jednym kawałku c. i k. monarchia.

Torley-reklamaReklamy Törleya niedwuznacznie sugerowały, że wina musujące podbijały serca kobiet, a kobiety podbijały serca mężczyzn…

Torley-reklama2

„Szampany” to wspaniałe wino również dla nieustraszonych lotników, podbijających przestworza i … serca wielu dam.

Torley-reklama3

Węgierskie „szampany” miały również reklamy wykorzystujące wizerunek nagich kobiet, jak na owe czasy, zapewne bardzo odważny. Taki przykład można znaleźć na blogu „Stare reklamy”.

Dlaczego zaprzątać sobie głowę węgierskimi „szampanami”?

Dlaczego piszę o węgierskich „szampanach”? Przecież to jedna z nielicznych tradycji, które nie muszą się odtwarzać ex nihilo. Racje są trzy i każda z nich na swój sposób jest ważka.

Po pierwsze, dało o sobie już znać upalne lato, podczas którego instynktownie myślimy o tym, co przynieść może orzeźwienie. Lato przyniosło też urodzaj truskawek. Nic, tylko szukać doskonałego wina musującego!

Po drugie, jesteśmy świadkami tworzenia się nowej kategorii win tokajskich, które są właśnie winami musującymi. Zatem z polskiego punktu widzenia mamy szansę, że wyrośnie blisko naszych granic poważny producent dobrych win musujących. Warto zainteresować się, bo może jak przed wiekiem polskie stoły pomogą również i dziś rozwinąć się dobrym musującym winom węgierskim.

Po trzecie, na początku czerwca do krakowskiego winebaru Krakó Slow Wine zawitał ze swymi winami László Vissy, właściciel winnicy w Erdőbénye. Winnica Vissy’ego prowadzona jest tak, aby w możliwie szerokim zakresie posiłkować się metodami naturalnymi. Zatem zamiast ograniczenia zbiorów nie stosuje się nawożenia, co daje porównywalne efekty; zamiast stosowania herbicydów glebę wokół krzewów osłania się słomą, która hamuje wzrost chwastów. Poza tym pozostaje pielenie i koszenie chwastów. Zbiór owoców następuje 6-8 razy, zbierane są tylko odpowiednie owoce, a ich przeróbka następuje bardzo szybko. Jednym słowem – perfekcjonizm.

dr László Vissy - winny perfekcjonista

dr László Vissy – winny perfekcjonista

Winifikacją zajmuje się inny winiarz z Erdőbénye – Attila Homona, który na swych stronach deklaruje, że próbuje „integrować innowacyjne idee z tradycyjną sztuką tworzenia wina”. Vissy, co interesujące, używa tradycyjnych technik, ale słowa „tradycja” stara się nie używać – jego wina mają być nowoczesne. Wydaje mi się jednak, że Attila Homona lepiej wyraża ducha tych win, a Vissy jakby starał się tymi winami nieco dowartościować samego siebie jako człowieka nowoczesnego. Na podstawie wymiany kilku pytań podejrzewam, że słowo „tradycja” źle mu się kojarzy z czasami komunizmu (co ciekawe tak samo rozumiał to słowo Zsolt Berger, z którym rozmawiałem w zeszłym roku). Cóż za rewolucyjne biesy pomieszały pojęcia Węgrom?!

Vissy i powód jego dumy: Tokaji Furmint Peszgo 2010

Vissy i powód jego dumy: Tokaji Furmint Peszgo Brut 2010

Zostawmy te spekulacje, słowa nie są ważne wobec tak ważkiej treści. Wszak wina z kolekcji Vissy’ego są bardzo interesujące, perfekcyjne i często intrygujące. Po raz pierwszy musujące wino z regionu tokajskiego ujęło mnie bardziej od skądinąd bardzo dobrych win wytrawnych i słodkich. Chodzi o Tokaji Furmint Peszgő Brut 2010. To wino robione metodą tradycyjną, fermentowało 36 miesięcy w butelce. Pozostało w nim 1,7g cukru. Powstało niestety tylko 1000 butelek, co ciekawe część produkcji odbywała się pod Budapesztem. Już sama opowieść o winogronach ukazuje perfekcjonizm: winogrona pochodzą z dolnych obszarów winnicy, każdy krzew obciążany jest 2,5 kg owoców, zbiór jest nieco wcześniejszy aby poziom alkoholu zmieścił się w granicach 10-11%.

Vissy_Furmint_Peszgo_2010

Wino to przyciąga wzrok bladocytrynową suknią i obfitymi bąbelkami, które bardzo długo się utrzymują. W aromatach dominują kwiaty, ze słodkimi nutami miodu. W ustach ładna owocowość (mirabelka z grejfrutową goryczką). Wino jest zaskakująco długie na finiszu i rozwijając się przywodzi na myśl woń rumianków na łące. Dopijając próbki deustacyjne po raz pierwszy wzgardziłem słodkim winem tokajskim na rzecz innego, czym byłem sam szczerze zdziwiony. Inne wina są również interesujące – spośród nich interesująca była degustacja pionowa Furmintów. Jak dla mnie najbardziej intrygująca jest różnica pomiędzy rocznikami. Jak stwierdził Vissy, furmint zmienia swój charakter co pół roku.

Drużyna Vissy'ego

Drużyna Vissy’ego

W ostatnich dniach postanowiłem się bez uprzedzeń podejść do musującego naturalnego wina z winiarni Pendits. Teraz, w towarzystwie wyższej temperatury otoczenia wino roztoczyło swój kwiatowy urok aromatów i mineralny kręgosłup. Unikalny bukiet kwiatowy win Marty Wille-Baumkauff jest z pewnością spowodowany fermentacją na dzikich drożdżach, a być może również jej niestandardowym podejściem do winifikacji (więcej na ten temat w relacji ze spotkania w Krakó).

Tokajskie bąbelki z ferią letnich kwiatów od Márth Wille-Bumkauff

Tokajskie bąbelki z ferią letnich kwiatów od Márth Wille-Bumkauff

W degustacji win László Vissy’ego uczestniczyłem na zaproszenie organizatora Krakó Slow Wines. O zaletach Pendits Secco przekonywałem się natomiast na własną rękę.

PS. Korzystałem z zasobów Jagiellońskiej Biblioteki Cyfrowej.

 

Champagne_Preda

(C) Wikipedia

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s