Wina koszerne w międzywojennej Polsce

Blog rozpoczął już trzeci rok. To dobra okazja, aby podjąć nowy temat. Obraz tradycji związanych z winem w Polsce byłby mocno niepełny, gdyby zabrakło opowieści o polskich Żydach. Wszak izraelici stanowili liczną grupę obywateli Polskich, a w niektórych miejscowościach stanowili nawet większość. Wino zaś zarówno w judaizmie jak i w chrześcijaństwie zajmuje szczególne miejsce zarówno w sferze sacrum, jak i w próbującej za nią nadążać sferze profanum.

Nie czas tutaj na historię starozakonnych (od Starego Testamentu zwanego Starym Zakonem), którzy w Rzeczpospolitej znajdowali ucieczkę przed europejskim antysemityzmem, pięknie nazywając Polskę „paradis Judaeorum” (Mojżesz ben Israel Isserles działający na Kazimierzu). Nas interesować będzie wino, jako napój judaizmu. Co ciekawe wino, reklamowane jako koszerne pojawia się na łamach prasy późno, bo dopiero w wieku XX. Zapewne to wynik przemian kulturowych owocujących nowym stylem życia i zerwaniem z niektórymi aspektami tradycji, z drugiej strony poluzowane zostały pewne zasady dotyczące administracyjnego nadzoru nad winem koszernym.

Najpierw reklama z Krakowa, z ulicy Grodzkiej, na której na początku XX wieku powstało wiele sklepów żydowskich (po części tłumaczy to topografia – wszak Grodzką najdogodniej jest dostać się na kazimierski rynek).

wino_koszerne-Kraków-Nowy_Dziennik_1928_nr_50_winietawino_koszerne-Kraków-Nowy_Dziennik_1928_nr_50_s_1

Jednym z właścicieli był kupiec Józef Schenker (mieszkający zresztą w tej kamienicy) znany z przynależności do krakowskiej loży organizacji B’nai Brith  (Adresowa Książka Członków B’nei Brith w Polsce, Kraków 1937). Niestety o jego współpracowniku Samuelu Perlbergerze wiadomo o wiele mniej. Wiadomo, że firma stała się w 1908 r. obiektem pomówień (zob. notkę w D zienniku Polskim). Wina do spółki sprowadzał członek rady gminy wyznaniowej izraelickiej w Krakowie Chaim Ohrenstein, współwłaściciel hurtowni win „Bracia Ohrenstein”.

Firma Perlbergera i Schenkera od końca XIX wieku sprzedawała też inne wina i alkohole. W Ilustrowanym Kurierze Codziennym z 1918 roku firma zachwalała stare wina tokajskie.

Perlberger-Schenker-IKC_1918_nr_243_s_2

Firma Perlbergera i Schenkera prowadziła sprzedaż hurtową wina, o czym przypomina poniższy anons z Nowej Reformy z roku 1922:

Perlberger-Schenker-Nowa_Reforma_1922_nr_143_s_3

A oto jeszcze jedna reklama ze słynnego IKC-a z roku 1932. Równie słynne czerwone wino lecznicze (więcej na ten temat zob. o winach w Samborze).

Perlberger-Schenker-Kraków-IKC_1925_nr_302_s_1

Firma jednak upadła w 1934 r. i następnym roku przeszła w ręce adwokata dra Feliksa Silbigera.

* * *

A teraz jeszcze jedna historia – tym razem z Katowic. Oto interesujący dokument epoki:

 

wina_koszerne-Katowice-Urzędowa_Gazeta_Gminy_Izraelickiej_w_Katowicach_1936_nr_111_winietawina_koszerne-Katowice-Urzędowa_Gazeta_Gminy_Izraelickiej_w_Katowicach_1936_nr_111_s_9

Wypada zakończyć jeszcze jakiś nawiązaniem kulturowym. Powedzmy tylko tyle: K. Junosza w Cud na kirkucie używał charakterystycznego zwrotu, który warto tu przypomnieć: „Ja jestem znawca na koszerne wino”.

 

Źródła materiałów:

Małopolska Biblioteka Cyfrowa http://mbc.malopolska.pl

Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa http://www.wbc.poznan.pl/

Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa http://jbc.bj.uj.edu.pl/

Reklamy

5 thoughts on “Wina koszerne w międzywojennej Polsce

  1. Pawle, gratuluję wytrwałości w blogowaniu na temat tradycji winiarskich. Wątki żydowskie to także udział Żydów w imporcie win węgierskich. Celnicy w XVIII wieku byli nawet ostrzegani, że jeżeli wino wiezie zespół Żyd + szlachcic, to prawie na pewno ten drugi kłamie, że wiezie wino na własne potrzeby, co na mocy przywilejów szlacheckich zwalniało z opłat celnych, a właścicielem wina faktycznie jest Żyd. Inny wątek, to udział kupców żydowskich w handlu winami mszalnymi i prowadzona w późnych latach trzydziestych kampania przeciwko takiej działalności. Nie wiesz czy pojawiająca się czasem na etykietach nazwa „Szamorodner” ma związek z działalnością handlową Żydów?
    Pozdrawiam.

    • Gabrielu, dzięki za interesujące wiadomości i miłe słowa. Rzeczywiście jest o czym pisać wspominając tylko żydowskie wątki związane z Tokajem. Ciekawe historie wiązały się również z konkurencją mieszczan krakowskich i izraelitów na polu importu win tokajskich.

      Odnośnie nazwy „szamorodner” to występowała ona nie tylko u kupców żydowskich. Była bardzo popularna w Galicji i używana była ponadwyznaniowo (np. Cieśliński sprzedawał długie lata mszalnego samorodnera do kilku diecezji katolickich). Podejrzewam więc, że to typowy germanizm, jakich multum zaśmiecało język polski w zaborze austriackim (np. do dziś mamy jako regionalizmy: waserwagę, hebel, durszlak i wihajster). Używanie nazwy niemieckiej win przyszło pewnie z „Widnia”, gdzie na stołach dużo było tokajów samorodnych, ale nazwa ta zapewne nie pasowała niemieckojęzycznej ludności. Na poparcie tej hipotezy mogę powiedzieć, że na przełomie XIX i XX w. większość win węgierskich pojawia się pod nazwami zgermanizowanymi, np. Somlauer, Szegszarder i to zwykle w chrześcijańskich firmach. Zresztą Madziarzy sami pokochali język niemiecki – po łacinie stał się kolejnym pomostem językowym z resztą Europy i ten sentyment trwa do dziś w starszych pokoleniach. Poza tym wydaje mi się, że takie wersje były po prostu modne, a i mogło to mieć znaczenie marketingowe, bo zwiększało – jak byśmy dziś banalnie powiedzieli – „rozpoznawalność marki”.
      W każdym razie nie wiem, czy da się kiedykolwiek rozstrzygająco rozwiązać tę kwestię. Samo poszukiwanie argumentów za to na pewno będzie pasjonujące!

  2. Gratuluję 3 lat działalności 🙂
    Perlberger to był znany producent Wódek i Likierów z Klasna (obecnie część Wieliczki). Firma powstała w 1836 r. W 1906 r. funkcjonowała jako CES. KRÓL. UPRZYW. RAFINERYA SPIRYTUSU, PAROWA FABRYKA RUMU, LIKIERÓW I OCTU, HANDEL WIN H. PERLBERGERA SYNA W KLAŚNIE PRZY WIELICZCE i należała do Joachima Szymona Perlbergera. Po I wojnie nie mam o niej wiadomości więc najpewniej funkcjonowała w Krakowie jako podany przez ciebie Skład Win

    • Dziękuję za interesujące uzupełnienia – przyznam, że nie wiedziałem o tej firmie, choć jest tak blisko Krakowa. Z innej beczki: wydaje mi się, że Perlbergerowie z Klasna i Schenkerowie byli skoligaceni (Józef Schenker poślubił Malkę Perlberger), stąd mogła to być firma rodzinna, bo Samuel Perlberger też pochodził z Klasny. Niestety nie wiem, Trzeba to będzie jednak na spokojnie sprawdzić.
      Z pozdrowieniami,
      Paweł

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s