Antipocras i Experimenta, czyli najstarsze polskie wzmianki o winie w medycynie

Zgłębiając mroki historii, w XIII wieku napotykamy niezwykłe dzieło związane z rodzącą się na ziemiach polskich nauką. To unikalne dzieło, wraz z drugim traktatem tegoż samego autora zatytułowanym Experimenta, stanowią unikalne świadectwo wskazujące na stosowanie wina w celach medycznych. Autorem tych prac jest krakowski dominikanin brat Mikołaj z Polski (w literaturze zwany również jako: Mikołaj Polak, Nicolaus de Polonia, Nicolaus Polonus lub Nicolas de Montpellier).

Antipocras, to tytuł jednego z najbardziej intrygujących dzieł nauki polskiej. Dość wspomnieć, że pojawia się na scenie historii nagle, jak błyskawica. Otwiera dzieje polskiej medycyny, w czasie gdy nie istniał w Polsce uniwersytet. Dzieło powstało daleko, bo w Montpellier, w najsłynniejszym ówczesnym ośrodku medycyny, znanym z tolerancji dla innowierców. To jedno z najbardziej wpływowych polskich dzieł medycznych okresu staropolskiego, którego rękopiśmienne kopie rozsiane są po Europie.

Sam tytuł to kolejna niespodzianka – to zniekształcona forma „Anty Hipokrates” (Anti-Hipoccras). Powstały około 1270 rękopis prezentuje postawę antydogmatyczną, sprzeciw wobec powszechnie panującej tradycji medycyny hipokratejsko-galenowskiej… czyż tego można się było spodziewać po średniowieczu?! A jednak, epoka ta była barwna i daleka od krzywdzącego stereotypowego obrazu.

Intrygująca jest również sama postać autora – pochodzący z niemieckiej rodziny, polski dominikanin, który po dwudziestu (lub trzydziestu) latach pracy w najsłynniejszej ówczesnej szkole medycznej Montpellier powrócił do Krakowa, gdzie zasłynął jako medyk. Antydogmatyk i empirysta – tak można określić profil filozoficzny tej postaci – wszak uczą się o nim również studenci filozofii, jako prekursorze polskiej kultury filozoficznej. Tytuł drugiego dzieła Experimenta wskazuje dobitnie nie tylko empiryczne nastawienie, ale i główną ideę medyczną – zamiast tworzenia racjonalistycznych teorii i wyjaśnień przyczynowych w medycynie wystarczać miało tylko użycie wypróbowanych substancji leczących. Medyk nie musiał znać ostatecznych przyczyn, musiał natomiast wiedzieć jak wykorzystać własności tworów natury.

 

No dobrze, czas już powiedzieć nieco o winie na kartach dzieł brata Mikołaja. Niektóre recepty mogą dziś nie tylko dziwić, ale i wprawiać w osłupienie. Dość powiedzieć, że składnikiem wielu leków były sproszkowane ropuchy i węże.

Najpierw proszek wężowy z winem – lek na wiele chorób:

Experimenta_s_137

Jak widać proszek z ropuch miał być jeszcze lepszy (technologia jego pozyskiwania może jednak przyprawić o białą gorączkę współczesnych obrońców zwierząt).

Wino pojawia się również przy słynnych pigułkach brata Mikołaja, wspomagając ich dobroczynne działanie:

Experimenta_141aI jeszcze kilka słów o ich cudownych własnościach, które dziś nazwano by oczyszczająco-uodparniającymi:

Experimenta_141b

Niestety ich działanie jest nieco mniej komfortowe niż współczesnych medykamentów. Zostawmy jednak tę kwestię i wreszcie przybliżmy słynny sposób przyrządzania węży.

Experimenta_145

Ponoć dieta wężowa gościła nie tylko na stole księcia Leszka Czarnego, ale również stosowana była w krakowskim klasztorze dominikanów. Wspomniana dieta nie znalazła jednak później swych amatorów ani na dworze książęcym, ani w klasztorze.

Oczywiście nikomu nie zalecam kuracji brata Mikołaja. Warto jednak pamiętać o tym, że w klasztornych aptekach od wieków z powodzeniem wykorzystywano wino w celach leczniczych. Niestety najnowsza medycyna sprawia wrażenie, jakby próbowała o tym zapomnieć.

Pozwolę sobie na jeszcze jedną uwagę historyczną: Antipocras (Anty-Hippocras), w kontekście wykorzystania wina w medycynie  jest tytułem co najmniej zaskakującym. Wszak znawcy historii medycyny bez trudu skojarzą, że Hippocras to nazwa słynnego tradycyjnego leku, używanego także i w dawnej Polsce. Jak widać zmieniały się teorie medyczne, zmieniała się leżąca u fundamentów filozofia, ale lecznicze własności wina doceniali niegdyś wszyscy.

 

serpens

Osoby zaintrygowane empiryczną medycyną brata Mikołaja zapraszam na blog filozoficzny. Warto przeczytać również anglojęzyczny artykuł Plebs amat empirica autorstwa W. Eamona i G. Keila.

Tekst traktatów Mikołaja Polaka wraz z tłumaczeniem na język polski można znaleźć w zbiorach niezastąpionej Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej, skąd zaczerpnąłem powyższe wycinki. Pełny tekst dostępny jest tutaj w formacie DJVU.

Advertisements

3 thoughts on “Antipocras i Experimenta, czyli najstarsze polskie wzmianki o winie w medycynie

  1. Niezwykle interesujący artykuł. Postać Brata Mikołaja nie była mi wcześniej znana, tym bardziej dziękuję za powyższą publikację.
    Serdecznie zapraszam na pisany przeze mnie blog, gdzie także można przeczytać o związku medycyny z winem.
    winoimedycyna.blogspot.com

    • Brat Mikołaj z Polski, to naprawdę niezwykła postać – medyk, ale wymieniany jako jeden z pierwszych filozofów w Polsce. Co prawda zajmował się głównie medycyną, ale potrafił przeciwstawić się średniowiecznemu naukowemu dogmatyzmowi. To naprawdę niesłychane! Jak dla mnie, już ten fakt wystarcza, aby zmuszać filozofów do uczenia się o kimś takim jak Nicolaus de Polonia. 🙂

      Co do związków wina i medycyny są bardzo interesujące – zapisuję zatem adres blogu w zakładkach „Winnych tradycji”.

      Zapraszam do komentowania fachowym okiem tematów związanych z tradycyjnym połączeniem wina i medycyny. Sądzę, że to ważna część naszych winnych tradycji. Jak do tej pory znalazłem tylko jednego historyka farmacji zainteresowanego tą tematyką – a przecież jest tyle ciekawych kwestii. Niestety dziś wino nie jest już używane w celach medycznych, choć najstarsi lekarze pamiętają jeszcze czasy stosowania wina w medycynie. Warto więc ocalić okruchy tej pamięci i szerzej je przypomnieć.

      Z pozdrowieniami i noworocznymi życzeniami wielu, wielu interesujących wpisów o winie i medycynie!

  2. Serdecznie dziękuję za życzenia i dodanie mojego blogu do zakładek. Życzę wielu inspiracji do pisania artykułów utrzymujących niezwykle wysoki poziom, jaki prezentuje Pański blog.

    Temat roli wina w historii medycyny, nie tylko polskiej, wydaje mi się bardzo interesujący. Brak mojej wiedzy w tym temacie jest wspaniałą motywacją do pracy nad artykułem, który jeśli tylko starczy mi zdolności poznawczych i zapału, postaram się napisać w przyszłości.

    Osobiście nie znam lekarzy, farmaceutów, historyków lub innych osób zainteresowanych tą tematyką, co tym bardziej przekonuje mnie o potrzebie „odkurzenia” tematu wina w historii medycyny.

    Z uwagą będę czytał Pański blog.

    Pozdrawiam serecznie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s