Wino od samego Boga kreowane jest, czyli wiedza o winie w Nowych Atenach

Któż nie zna cytatu „Koń jaki jest, każdy widzi”? To chyba najsłynniejszy fragment pierwszej polskiej encyklopedii autorstwa ks. Benedykta Chmielowskiego (1700-1763). Mniej słynne są jednakże wiadomości o winie zawarte w tym dziele. Może i szkoda, bo znajdziemy tu ciekawostki, tyleż interesujące co kontrowersyjne. Sięgnijmy do dzieła o barokowym tytule Nowe Ateny albo Akademia wszelkiey scyencyi pełna, na różne tytuły, iák ná classes podzielona, mądrym dla memoryału, idiotom dla náuki, politykom dla práktyki, melancholikom dla rozrywki erigowana

Nowe Ateny - iście barokowy tytuł, który zapowiada niezwykłe treści (for. Wikipedia)

Nowe Ateny – iście barokowy tytuł, który zapowiada niezwykłe treści. Wierszowana forma mogła być pomocą mnemotechniczną, któż jednak pokusiłby się o spamiętanie tego wszystkiego? (for. Wikipedia)

O EKONOMICE, mianowicie o WINIE

Encyklopedia Chmielowskiego jest dziełem kontrowersyjnym, często przytaczana jest jako przykład upadku naukowo-kulturowego epoki saskiej. Spróbujmy przyjrzeć się jednak jej treści bez zbędnych uprzedzeń – jako świadectwu pewnej minionej epoki.

Dzieło ma układ tematyczny, zatem wino pojawia się w dziale ekonomika, co zgodne jest z tradycją wywodzącą się jeszcze ze starożytności. Niemniej sama treść rozważań nosi silne piętno sarmackiej kultury:

WINO nie ludzką zinwentowane jest industryą, jako piwo, gorzałka, miód, ale od samego BOGA kreowane, którego usum & virtutem pierwszy dociekł Noe Patriarcha po Potopie świata, kiedy nim podpił sobie.

Według naszego barokowego encyklopedysty wino jest napojem boskim. Nie jest wynikiem ludzkiej wynalazczości, ale jest tworem samego Boga. Czyż ktoś przed Chmielowskim tak pisał o winie w Rzeczypospolitej?!

W powyższym cytacie mamy zaś wszystko, czego oczekiwać można od baroku: makaronizmy („użytek i zalety”), odwołania do historii biblijnej w poszukiwaniu początków teraźniejszości, żarliwą acz niepogłębioną religijność a i wreszcie nieco rubaszności w obrazie Patriarchy, który „podpił sobie”.

 Benedykt Chmielowski (1700-1763)

Benedykt Chmielowski (1700-1763)

Wino a zdrowie

Dawna wiedza o winie od XVII w. najczęściej związana była z kwestią zdrowotnego wpływu wina oraz z kwestią odpowiedniego użytku z wina. Tak działo się z tego powodu, że na ziemiach polskich upadło winogrodnictwo, a wino sprowadzone zostało głównie do kontekstu użytkowego.

Zatem kilka słów o dawnych koncepcjach medycznych, które dziś mogą raczej spełniać już tylko rolę zbioru ciekawostek:

WINO człowiekowi jest pomocą, bo mu żywność i posilenie przynosi, pomiarkowanie zażywane, gdyż się w krew przemienia czystą, w której zawisła trwałość zdrowia i zachowanie.

Rufus Medyk naucza, iż Wino nie tylko potwierdza naturę, ale też mętną krew czyści, drogi w żyłach otwiera, zatkanie wątroby oddala, fumy smutek sercu przynoszące odwraca, w starych ludziach zimność ogrzewa, konkokcji pomaga, stąd się zowie Lac senum, a zaś venenum iuvenum, bo Wenusa zapala żądze.

To, że czerwone wino pozytywnie wpływa na układ krwionośny odkryła ponownie nauka dopiero w XX wieku. Jak widać, niektóre wcześniejsze obserwacje nie były więc chybione (czego nie można powiedzieć o teoriach wyjaśniających). Tak również przedstawia się przecież kwestia konkocji, czyli trawienia pokarmów wspomaganego winem.

I jeszcze jedna interesująca sprawa – bodajże pierwsza próba naukowego wyjaśnienia, dlaczego w Polsce nie przyjęło się szerzej picie wina zmieszanego z wodą:

W Krajach zimnych służy wino klarowne, same pite, w gorących z wodą zamieszane. Młode wino nie wiele czyni skutku, owszem zimnej konstytucji ludzie niech go nie piją, jako radzi Galenus, starożytny Medyk.

Dalsze rozważania opierają się na podstawie medycyny Galenowskiej, opisującej zdrowie organizmu jako równowagę czterech hipotetycznych płynów. Choroba powodowana była nierównowagą tych płynów, stąd dużą wagę przywiązywano do substancji zmieniających wspomnianą równowagę – mogły bowiem przywracać zdrowie. Oprócz tego brano pod uwagę kwestię wysuszania, tak więc otrzymywaliśmy wiele różnorodnych sposobów działania wina na orgnizm:

Wino stare, iż jest suche w trzecim gradusie, ma być pite od osób pełnych wilgotności. Takie wino zbyt pite rozum psuje i bystrość zmysłów. Wino średnie najlepsze, iż gorące i suche w stopniu wtórym. Wino słodkie nieco jest wilgotne, dla tego jest grubej strawności, laxuje bardzo i rodzi kamień w nerkach. Wino ostre albo cierpkie z trudnością żyły otwiera, nie mnoży dobrej krwie, przecież posila wnętrzności. Wino bez smaku, niby woda, żołądkowi gorącej natury najlepsze, lubo mało tuczy. Wino męskie mocne, szkodzi zażywane, chyba wody przymieszaniem utemperowane, najlepiej rozgrzewa, ale rozum obraża.

Wino „obrażające rozum” – czyż to nie liryczne wręcz ujęcie problemu intoksykacji alkoholowej? Dla przeciwwagi zatem wino o błogosławionych skutkach dla człowieka:

Wino wonne przyjemne czystą krew mnoży, serce rozwesela, troski oddala, złość obraca w dobroć, oziębłość w Nabożeństwo; łakomstwo w szczodrość; pychę w pokorę; niedbałość w pilność; bojaźń w śmiałość; ale miernie pijąc. Bodaj Panowie i Katolicy takim sobie podpijali winem ad hilaritatem, nie upijali się, gdyż wtedy jeszcze większe w pijącym wzbudza vitia.

Czy Katolik powinien pić wino? Jeśli takie wino wonne przyjemne – jak najbardziej! Wszak wino takie można by nazwać cnót krynicą. Czyż kultura polskiego baroku nie jest pełna niespodzianek?! I jak przy tym wypadają nasze powszednie stereotypy?

Wróćmy jednak do wina – co ciekawe charakteryzowano je ze względu na wiek i kolor. W ostatnich latach atrybuty te stały się jakby mniej ważne w kulturze wina. Przez wieki było jednak inaczej:

Generalnie mówiąc: Wino naturze ludzkiej służy dwuletnie, albo trzyletnie; a starsze tylko na lekarstwo ma być zażywane. Żółtawe jest zbyt gorące; zdrowsze i lepsze jest zielonawego koloru i białawego.

Sposoby przeciw pijaństwu

Nadszedł czas, aby przedstawić specjalność staropolskiej kultury wina, czyli porady przeciw piajństwu. Oba przepisy są oryginalne, nie radzę jednak ich testować!

Wino jeśli chcesz komu od pieluszek obrzydzić, ten podaje sekret Jarcas: Uważaj pilno, gdzie sowa gnieździ się i niesie, zabierz jej z gniazda jaja, uwarz albo usmaż, daj niemowlęciu do zjedzenia, już odtąd wina nieskosztuie.

Drugi przepis jest nawet bardziej interesujący:

Żeby się zaś kto nie upił aż do stracenia reflexyi, pierwszy sekret moderacja w napoju. Drugi ten, niech kozie płuca zje upieczone, pijaństwa w głowie nie uczuje, choćby był nie wiem w jak pijatykę lubiącej kompanii i był na pojedynek wyzywany kuflowy, mówi Africanus in secretis.

Pierwszym sekretem jest umiarkowanie w piciu…

ŻYCIA LUDZKIEGO przydłużenia sekret i industria

Jak żyć długo i szczęśliwie… to odwieczne marzenie ludzkości, coś co nie zmieniło się nawet do dnia dzisiejszego. Za to dziś zmieniły się pomysły na rozwiązanie tego zagadnienia. Jak radzono sobie kiedyś? Proszę, oto wiadomości zebrane przez Chmielowskiego:

Jako mocne korzenie i wino stare pite nad miarę, spiritus trawią w człeku i je palą, tak saletra codziennie zażywana w potrawach, do soli jej część dziesiątą przymieszając, lub w rosole z rana zażywając; lub w napoju, ale pomiernie, zdrowia długoletniego bywa okazją.

Oczywiście sen to podstawa zdrowia, co wiemy i dziś. Kiedyś radzono sobie i bez tabletek nasennych, melatoniny i innych wynalazków. Co ciekawe, do dziś stosowana jest melisa. A inne pomysły? Dla przykładu: pieczone gruszki – nawet jeśli nie przyniosą snu, to same w sobie warte są skosztowania!

Sen smaczny, niczym alterującym nie przerywany, i to pomiarkowany, bardzo służy chcącym żyć długo. Snu zaś smacznego przyczyną będą fiałki, sałata gotowana, syrop z róży suchej, szafran, melissa, alias ziele pszczelnik, chleb w winie Malwatyckim maczany i pożywany, pigwy i gruszki pieczone.

Chmielowski odwoływał się również do dorobku najstarszej i najsłynniejszej szkoły lekarskiej z Salerno. Warto przyjrzeć się nieco bliżej zaleceniom dietetycznym wytworzonym przez wieki.

SZKOŁA SALERNITAŃSKA daje też swoję Receptę dla konserwacji zdrowia, radząc na Wiosnę nie wiele, w Lecie mniej, w Zimie ile się chce potraw zażywać.

Taż Szkoła ma za zdrowe rzeczy Jajca świeże, Wina czerwone, polewkę tłustą, podbitą mąką przednią pszenną.

Co ciekawe – bodajże tylko czerwone wino zachowało do dziś swe miejsce w kanonie zdrowego żywienia, choć i ono bywa potępiane za „alkohol etylowy, który upadla”. W każdym razie mamy też kilka interesujących uwag o łączeniu wina i pokarmów:

Po Gruszkach radzi zażyć Wina i Orzechów Włoskich na prezerwatywę od trucizny, mówiąc:
Adde Pyro potum, Nux est Medicina Veneno.

Dla osób nienawykłych do staropolskiego słownictwa spieszę z wyjaśnieniem, że wino i orzechy miały być ochroną od trucizny.

I jeszcze jedna przestroga dietetyczna z winem w roli panaceum:

Tejże Szkoły jest przestroga, aby dwóch rzeczy zbytecznie nie zażywać, to jest Sera i Węgorza, chyba byś starym Winem to oboje zalał w sobie.

Na zakończenie staropolska myśl, zapewne równie dobrze znana, jak Chmielowskiego opis konia. Zatem wszystkim nieświadomym w świetle faktów oznajmiamy, że znana maksyma pochodzi ze szkoły z Salerno, a popularyzację swą zawdzięcza po części Chmielowskiemu.

Kto się upije Winem, niech klin wybije klinem.

Szkoda, że tylko takie rzeczy ocalały do dziś po staropolskiej kulturze wina…

Tekst pochodzi ze zbiorów Wirtualnej Biblioteki Literatury Polskiej, zrealizowanej w ramach projektu UNESCO „Biblioteka Wirtualna Klasycznych Tekstów Literatury Świata” (domena publiczna). Osoby zainteresowane szkołą salernitańską mogą przeczytać o jej historii w monografii Wacława Zaremby, Zarys dziejów szkoły lekarskiej w Salerno.

Chmielowski-sapientia

Mądrość pełna nauk (c) literat.ug.edu.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s